Nie ze skały, a ze strachu EP

by CZERŃ

/
  • Streaming + Download

    Includes high-quality download in MP3, FLAC and more. Paying supporters also get unlimited streaming via the free Bandcamp app.

      name your price

     

1.
03:07
2.
02:34
3.
05:01
4.
05:48
5.
02:58

about

I
It's a funny thing about societies in general. You're born into them, live in them and die. I don't feel any ties or needs to be a part of that pointless process. I don't need to be your brother.

II
In our contemporary world we experience the rise of right winged, narrow minded, full of hatred ideologies and WE as a band are definitely against this kind of bullshit.

III
One of the saddest moments in our lives happens when you need to confront the hypocrisy and malice of humanity. So you should always bite the hand that feeds you.

IV
Religion in any form is one of the most powerful drugs known to humanity. But it's a holy lie and nothing more. When you strip yourself from its illusion you'll be a new man, a free man at last.

V
Our culture wants to create us as strong and powerful beings. Statues made not from clay but stone. But our true nature is different. We are creatures of fear, doubt and angst.

credits

released January 1, 2014

tags

license

all rights reserved

about

CZERŃ Warsaw, Poland

Czerń started in Warsaw at the end of 2013. We support vegetarianism, anti-fascism, anti-chauvinism, and DIY. We want to make world more black...

Czerń powstała w Warszawie pod koniec 2013 roku. Wspieramy wegetarianizm, antyfaszyzm, antyszowinizm i DIY.
... more

contact / help

Contact CZERŃ

Streaming and
Download help

Track Name: I
Zapominam się w zmierzchach
Zapominam się w świtach
Wyczekując końca
Nie szukam już sensu w sobie

Powtarzalność dni
Doprowadza do obłędu
Łomotanie serca
Zaprzecza pewności

Brak poczucia więzi
Daje wreszcie spokój

Trwoga napędza świadomość
Pcha opętańczo do przodu
Jednak samotność
odbiera chęć oddechu.

Już nie jestem bratem,
Brata swego.

Niebyt, tylko o to proszę
Pustka, tylko jej pożądam
Czegoś co sprawi bym już nigdy nie czuł

Nie jestem już bratem brata swego
Track Name: II
Popioły spadną nam na głowy
Co czujesz gdy patrzysz w górę?
Jaki zapach wypełnia Twe płuca?
Zatrute serce przestało już bić?
A może ujrzało dno tego czym jesteś?

Nienawiść zatruła krew
Jej kolor brunatny jest
Ta Hydra podnosi znów łby
Czy utniesz je, czy spuścisz wzrok?
Popioły spadną nam na głowy.
Zmienimy się w lód.
Zmienimy się w głaz

Lata minęły i lata miną
Dno zawsze pozostanie dnem
Bierność nigdy nie umrze
Apatia zawsze sprawować będzie władzę

POPIÓŁ. DYM. DNO. ZNÓW.
Track Name: III
Chcę się z wami rozstać
Nigdy więcej Was nie oglądać.
Upchać obrazy gdzieś z tyłu głowy.
Nie moim jest ten cały wyścig,

Zardzewiały wciąż gryzę.
Stając się nieugiętym,
od początku przegranym,
od początku przeklętym.

Ciemność skryła całunem
Wiarę w lepsze jutro.
Obłudników poznałem,
A przyjaciół ubyło.
Zamknięty w swych myślach,
Zardzewiały wciąż gryzę.
Stając się nieugiętym
Choć skazany na gorycz.

Zbudziłem się upodlony,
Z nożem w plecach.
A nóż fałszywe nosi imię.
Zbudziłem się świadomy,
że przyjaciel stał się wrogiem.
Może więc lepiej bym nie budził się wcale?

Tak bardzo was nienawidzę
Tak bardzo wami gardzę
Bo nie chcę stać się jednym z was.
Track Name: IV
Krzyż jest drogą, niezrozumieniem
Krzywym spojrzeniem i złością
Głośny, zaborczy i zgorzkniały
Jest skażony dłonią

Krzyż jest drogą, poczuciem winy
Krzywym spojrzeniem i złością
Jest głośny, zaborczy i zgorzkniały
Jest skażony dłonią

Dobieram się do własnej skóry, do krwi do żył
Odzieram ciało, wyjąc z bólu
Z pianą na ustach
walczę z potrzebą uległości
Wychodzę na drugą stronę
Wszystko - kamieniem w gardle
Wszystko - kulą u nogi
Wszystko - kolejnym wyrzutem

Stoję przed Tobą odarty

Odzieram się ze skóry
Przyzwyczajeń, nawyków
Oczy znudzone wydłubię źdźbłem trawy

Codziennie na nowo
Od początku
Staję się nowym człowiekiem…

Pozwólcie mi pozostać czystym,
Gotowym acz naiwnym
Pozwólcie mi doświadczać codzienności
Bez rozkazów, Bez strachu.
Chcę żyć stojąc
Stojąc…
A nie leżeć krzyżem.
Track Name: V
Nie jestem ze skały,
a ze strachu